piątek, 17 września 2010

Sortie vélo 16.09.2010

      W czwartek po południu wybrałam się na przejażdżkę rowerowa po St Omer z klubem rowerowym. Miasto jest dobrze dostosowane do potrzeb rowerzystów.


czwartek, 16 września 2010

Bisou, bisou, bisou...

Przyzwyczajam się do życia w St Omer:) Zanim nie pozna się dobrze francuskich zwyczajów, wiele rzeczy może zaskakiwać.

Jeżdżę rowerem, bo to jest nie duże miasteczko.
Francuzi nie przywiązują dużej wagi do śniadania. Klasyczne śniadanie (petit dejeuner) spożywane w domu składa się z kawy / soku / kakao / mleko, chleba lub sucharów, masła, konfitur, miodu.
Przerwa obiadowa trwa ok godz 12-13 w południe, kiedy to większość biur i sklepów jest nieczynna, ponieważ wszyscy mają obiad.Gdziekolwiek są o tej porze to jedzą. Większość Francuzów kupuje kanapki lub je obiad w małych restauracjach. Ale za to kolacja jest ucztą rodzinną.
We Francji przyjęte jest, że przy spotkaniu ze znajomymi wymienia się powitalne pocałunki. „Bisou bisou” w policzek. Zazwyczaj dziewczyna z dziewczyną i chłopak z dziewczyną, Problem polega na tym, że liczba całusów różni się w zależności od regionu - w Bretanii 2, w Paryżu nawet 4, co może skutkować dziwnymi „unikami”. Bywa to dosyć komiczne podczas spotkań w większym gronie, kiedy każda kolejna osoba wchodząca do pomieszczenia robi rundkę wkoło stołu. Bisou, bisou, bisou...

Week-End d'Integration :D

Ostatni weekend 10-12 września 2010 spędziłam na Week-End d'Integration ze studentami Ecole d'Ingenieurs du Pas-de-Calais. Wszystko rozpoczęło się w piątek szkole.
Pierwszy rok i ja dostalismy "specjalne czapeczki" i tak paradowaliśmy pół dnia ;P
Dostaliśmy również posiłek. tylko że ciężko było zjeść mając przyklejone ręce do osoby siedzącej obok i do krzesła. Ale daliśmy rade i nikt nie był głodny:))


 Następnie wszyscy pojechaliśmy do St Cecile nad brzeg kanału La Manche, gdzie zostaliśmy do niedzieli.



W sobote rano rozpoczeliśmy dzień od Acrobranche- jest to tor przeszkód pomiędzy drzewami- ruszajace się mosty, belki, liany, liny zjazdowe,itd. Adrenalina i dreszcz emocji 8 m nad ziemią:))
Niesamowite wrażenie!!!!

Po południu mieliśmy różne aktywności dla pierwszego roku na plaży nad Kanałem La Manche.






Płynę do Ameryki;)
I wieczorem dyskoteka na zakończenie w miłym gronie studentów EIPC:)

piątek, 10 września 2010

Grande Famillle


Wieczorem  impreza integracyjna szkoły. Studenci nazywają szkołe Grande Famillle tzn, Duża Rodzina.
Wszyscy studencji zebrali się wieczorem na Placu Foch aby „uroczyście” powitać studentów 1 roku. Studenci 1 roku ustawili się w rzędzie, następnie mieli za zadanie ustawić się wzrostem od najwyższego do najniższego. Gdy już uporali się z tym chwycili się rękami jak na zdjęciu poniżej i w takiej pozycji zrobili rundkę biegiem dookoła Placu Foch i nastepnię przed bar, gdzie kontynuowaliśmy imprezę integracyjną z pierwszakami